Rysie na Łysuli

Nasza Czytelniczka jest przekonana, że podczas wiosennego spaceru spotkała rysie. O opinię, czy to w ogóle możliwe, zapytaliśmy w Kole Łowieckim Ryś, które swój teren łowiecki ma między innymi w Dominikowicach. Pani Agnieszka kilka dni temu wybrała się na popołudniowy spacer do jednego z lasów w Dominikowicach. W pewnej chwili na jej drodze pojawił się ryś, a zaraz za nim drugi. Początkowo nie wierzyliśmy, że mogą to być właśnie rysie, ale po pierwsze to dość charakterystyczne koty, dzięki uszom zakończonym „pędzelkami”, a po drugie, jak się później okazało, rysie od czasu do czasu są widywane w naszych okolicach. Dawniej rysie nie były widokiem zaskakującym, ale teraz mogą budzić zdziwienie, bo częściej występują w wyższych rejonach,  ze względu na łatwiejszą dostępność pokarmu. Co nie zmienia faktu, że wasza czytelniczka mogła faktycznie spotkać rysia – powiedział w rozmowie z nami Wacław Grądalski, prezes Koła Łowieckiego Ryś.

OKRATEK AUSTRALISKI W DOMINIKOWICACH

13 czerwca 2016 r. na posesji P. Haliny i Jana Mazur w Dominikowicach pojawiło się kilka sztuk rzadkiego grzyba Okratka. Okratek występuje w Australii, Nowej Zelandii, stanie Kalifornia w USA, Republice Południowej Afryki i Europie. Pochodzi z Australii i rozprzestrzenił się w innych rejonach świata. W Europie po raz pierwszy zaobserwowano go w 1914 roku we Francji. Prawdopodobnie został zawleczony wraz z ziemią i roślinami sprowadzonymi z Australii do europejskich ogrodów botanicznych i zaaklimatyzował się. W Polsce po raz pierwszy jego występowanie zaobserwowali w 1975 mieszkańcy wsi z okolic Biłgoraja . Jego owocniki w początkowym okresie rozwoju ("jaja") uważali za jaja węży. Obfite wystąpienie owocników okratka australijskiego zanotowano na podmokłej piaszczystej glebie we wsi Wólka koło Biłgoraja. W Polsce jest rzadki, ale coraz bardziej rozprzestrzenia się. Występuje w młodych lasach i zaroślach, na żyznych, dobrze nawożonych glebach. Znajdowano go pod brzozą brodawkowatą, sosną zwyczajną, topolą osiką, w murawie tworzonej przez śmiałka darniowego i śmiałka pogiętego . W Polsce owocniki wytwarza od lipca do października 

Daleka wędrówka Freji

Odłowiona w marcu 2015 roku na terenie Bieszczadzkiego Parku Narodowego wilczyca Freja przebywała przez 8 miesięcy z watahą 8 wilków, w areale o wielkości 270 km2. W nocy z 21 na 22 listopada niespodziewanie rozpoczęła migrację na zachód, która trwa do dziś (mapa pod tekstem). W grudniu 2015 na trzy tygodnie zatrzymała się w rejonie Magurskiego Parku Narodowego na obszarze około 260 km2, po czym dalej ruszyła na zachód. Kolejnym dłuższym przystankiem na obszarze około 600 km2 było przedgórze Słowackich Tatr Wysokich, gdzie przebywała przez 1,5 miesiąca. Tam, w rejonie Popradu Freja kilkakrotnie podchodziła do autostrady D1 próbując ją bezskutecznie przekroczyć. W pewnym momencie zbliżyła się nawet na odległość 300 metrów do tak zwanego górnego przejścia dla zwierząt – jednak z nieznanych przyczyn nie skorzystała z tego mostu nad ruchliwą drogą. Obecnie Freja przebywa w rejonie dwóch polskich parków narodowych - Gorczańskiego i Pienińskiego - w prostej linii 170 km od granicy swojego dawnego terytorium w Bieszczadach. 

Bartosz Pirga i Przemysław Wasiak, 19 lutego 2016